Home / Blog
Home / Blog

Rimski bunar w Belgradzie – tajemnicza studnia na Kalemegdanie

Facebook

Belgrad ma wiele miejsc, które opowiadają historię miasta. Są tu potężne mury twierdzy, wieże, bramy, cerkwie i pomniki, ale są też miejsca znacznie bardziej tajemnicze. Jednym z nich jest Rimski bunar, czyli Studnia Rzymska – niezwykła podziemna konstrukcja ukryta na terenie Twierdzy Belgradzkiej, w górnym mieście Kalemegdanu.

Już sama nazwa może być myląca. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, studnia nie pochodzi z czasów rzymskich. Została zbudowana dopiero w pierwszej połowie XVIII wieku, w okresie panowania austriackiego. Określenie „rzymska” pojawiło się później, w XIX wieku, prawdopodobnie jako nawiązanie do jej wieku, tajemniczości i niezwykłego charakteru.

Studnia, która nie jest rzymska

Historia Rimski bunar zaczyna się w XVIII wieku. W 1731 roku zakończono budowę studni, która miała służyć do zaopatrywania w wodę mieszkańców i wojska stacjonującego w twierdzy. W tym czasie Belgrad znajdował się pod panowaniem Habsburgów, a Twierdza Belgradzka była intensywnie modernizowana i rozbudowywana.

Co ciekawe, nie była to klasyczna studnia ze źródłem. W pobliżu nie znaleziono naturalnego źródła wody, dlatego konstrukcja służyła przede wszystkim jako zbiornik wody. W jej wnętrzu zastosowano specjalny system umożliwiający pobieranie wody.

I właśnie konstrukcja Rimski bunar robi największe wrażenie.

51 metrów w głąb ziemi

Studnia ma około 51 metrów głębokości. Wokół jej wewnętrznych ścian poprowadzono dwa ciągi spiralnych schodów, które schodzą na głębokość około 35 metrów. Schody połączone są półkolistym korytarzem, dzięki czemu osoby korzystające ze studni mogły poruszać się wewnątrz jej konstrukcji i pobierać wodę.

Kiedy patrzy się na nią z góry, trudno wyobrazić sobie, że pod niewielkim kamiennym wejściem znajduje się tak głęboka konstrukcja.

To właśnie ta niezwykła przestrzeń sprawiła, że wokół Rimski bunar przez lata narosło mnóstwo opowieści.

Miejsce pełne legend

Studnia szybko stała się jednym z najbardziej zagadkowych miejsc Belgradu. W XIX i XX wieku pojawiały się opowieści o tajemniczych podziemnych przejściach, ukrytych skarbach i ludziach, którzy próbowali dotrzeć na samo dno.

Jedna z legend mówi nawet, że studnia miała być połączona podziemnym tunelem z rzeką Sawą. Jednak badania dna przeprowadzone przed II wojną światową nie potwierdziły istnienia takiego przejścia.

Inna opowieść przenosi nas jeszcze dalej – do świata mitologii. Według jednej z legend właśnie tędy Orfeusz miał schodzić do podziemnego świata. Pojawiła się również historia, jakoby studnię zbudowały rzymskie legiony, co jednak nie znajduje potwierdzenia w faktach historycznych.

I chyba właśnie ta mieszanka faktów, niedopowiedzeń i legend sprawia, że Rimski bunar jest tak fascynującym miejscem.

Mroczna historia stusni

Studnia przyciągała także osoby, które chciały na własne oczy przekonać się, co znajduje się na jej dnie.

W 1855 roku próbował zejść do niej polski poeta i podróżnik Roman Zmorski. Opisywał później zejście jako niezwykle trudne doświadczenie. Ciemność, zimno i silny przeciąg sprawiły, że ostatecznie zrezygnował z dalszej próby.

Nic więc dziwnego, że z czasem Rimski bunar zaczął funkcjonować w wyobraźni mieszkańców jako miejsce niemal nadprzyrodzone.

Jedna z najbardziej znanych współczesnych legend wiąże się z II wojną światową. Według opowieści Niemcy mieli wysłać do studni nurków w poszukiwaniu ukrytego złota, a żaden z nich nie miał już powrócić na powierzchnię. To jednak legenda, a nie potwierdzony fakt historyczny.

Alfred Hitchcock też był zainteresowany

Rimski bunar zainteresował nawet jednego z największych mistrzów kina – Alfreda Hitchcocka.

W 1964 roku reżyser odwiedził studnię podczas poszukiwania miejsc, które mogłyby posłużyć jako filmowa sceneria. Ostatecznie nie nakręcił tutaj filmu, ale miejsce zrobiło na nim duże wrażenie. Według informacji miasta Belgradu Hitchcock określił je jako „prawdziwą ucztę” dla filmowca.

Trudno się dziwić. Głęboka, kamienna studnia, spiralne schody, półmrok i echo tworzą scenografię, której nie trzeba specjalnie wymyślać.

Rimski bunar w Belgradzkiej Twierdzy

Studnia znajduje się w Górnym Mieście Twierdzy Belgradzkiej, czyli w miejscu, gdzie historia Belgradu jest wyjątkowo mocno widoczna na każdym kroku.

Sama twierdza powstała w strategicznym miejscu nad ujściem Sawy do Dunaju. W czasach rzymskich znajdował się tutaj obóz wojskowy Singidunum, a przez kolejne stulecia twierdza była wielokrotnie niszczona, przebudowywana i rozbudowywana. Rimski bunar jest więc tylko jednym z wielu elementów ogromnej historycznej układanki.

Spacerując po Kalemegdanie, można w ciągu jednej wizyty zobaczyć pozostałości różnych epok – od rzymskich fundamentów, przez średniowieczne umocnienia, po późniejsze fortyfikacje austriackie i osmańskie.

Warto zobaczyć Rimski bunar?

Zdecydowanie – szczególnie jeśli podczas pobytu w Belgradzie planujecie dokładniej zwiedzić Kalemegdan.

Rimski bunar nie jest wielką atrakcją w rodzaju monumentalnej cerkwi czy słynnego pomnika. Jego siła tkwi w czymś innym. To niewielkie, niepozorne miejsce, które po zejściu pod ziemię nagle zmienia atmosferę całego spaceru.

Zamiast szerokiej panoramy Dunaju i Sawy mamy ciasną, kamienną przestrzeń. Zamiast słońca – półmrok. Zamiast gwaru Kalemegdanu – echo i chłód.

I właśnie dlatego warto tu zajrzeć.

Rimski bunar – kilka faktów

Nazwa: Rimski bunar / Studnia Rzymska
Lokalizacja: Twierdza Belgradzka, Kalemegdan, Górne Miasto
Budowa: pierwsza połowa XVIII wieku
Ukończenie: 1731 rok
Głębokość: około 51 metrów
Schody: dwa spiralne ciągi prowadzące do głębokości około 35 metrów
Funkcja: magazynowanie i pobieranie wody
Ciekawostka: nazwa „Rimski” nie oznacza, że studnia pochodzi z czasów rzymskich.

Studnia Rzymska – mały sekret Belgradu

Belgrad słynie z Kalemegdanu, twierdzy, widoku na ujście Sawy do Dunaju i pomnika Pobednika. Ale pomiędzy tymi najbardziej znanymi atrakcjami kryją się miejsca, które potrafią zaskoczyć znacznie bardziej.

Rimski bunar jest właśnie takim miejscem.

Nie jest naprawdę rzymski. Nie prowadzi do Sawy. Nie skrywa skarbu. Nie wiadomo też, ile prawdy znajduje się w opowieściach o ludziach, którzy mieli zaginąć w jego wnętrzu.

A jednak stojąc nad ciemnym otworem studni, łatwo zrozumieć, dlaczego przez stulecia powstawały wokół niej kolejne legendy.

To jedno z tych miejsc, w których historia i wyobraźnia spotykają się pod ziemią.

Galeria zdjęć