Pociąg Soko (Sokół), takie serbskie Pendolino

Jak już poznacie wszystkie zakamarki Belgradu, a zostanie wam jeszcze chwila czasu to polecam przejechać się do Nowego Sadu.

To miasto jest oddalone o 90 km i łatwo się tam dostać szybkim pociągiem Soko. Pozdróż może trwać 36 minut lub chwilę dłużej, bo 57 minut, jeżeli wybierzecie pociąg zatrzymujący się częściej.

Wagony są komfortowe, mają miejsca do przewozu rowerów.

Bilety kupicie na stacji Belgrad Centar lub Novi Beograd albo przez aplikację Srbijavoz.

 

Pociąg jeździ często, na pewno uda się wam znaleźć dogodne połączenie, aby spędzić fascynujący dzień w Nowym Sadzie!

Jak dojechać z lotniska do Belgradu

👉 Do miasta dojedziecie:

🚍 Autobusem A1. Jedzie około 30 minut, bilet kosztuje 400 dinarów i kupicie go u kierowcy. Ma przystanek na Nowym Belgradzie, kolejny przy dworcu autobusowym i koncowy na Placu Slavija. Pan kierowca przyjmuje też euro.

🚍 Autobusem 72, jedzie około 45 minut, bilet w kiosku lub w autobusie w automacie przy kierownicy, gdzie płaci się kartą, cena 50 din za 90 min. Ma wiele przystanków, dociera do placu Zeleni Venac.

🚍 Autobusem 600, jedzie około 30 minut, bilet jak w przypadku 72, dojeżdża do głównego dworca kolejowego Beograd Centar. Ma kilka przystanków, głównie na Nowym Belgradzie.

🚕 Taksówką, w hali przylotów jest kiosk czynny 24 godziny, gdzie pani wydaje voucher na taksówkę. Cena jest z góry ustalona w zależności od strefy. Opłaty dokonuje się u kierowcy.

Przykładowe ceny:
Nowy Belgrad 2300 din/ 20 euro
Centrum 3000 din/ 25 euro

W taksówce płaci się w dinarach, możecie wymienić w hali przylotów. Kierowcy zazwyczaj przyjmują też euro.
Uważajcie na dzikich taksówkarzy na przylotach, nagabują i mają swoje cenniki, wyższe niż za przejazd z voucherem.

A ja już na Was czekam w Belgradzie!

 

Sobota św. Łazarza – Lazareva subota, Vrbica

Osiem dni przed Wielkanocą wierni cerkwi prawosławnej obchodzą bardzo radosne święto, sobotę Świętego Łazarza. Święto poświęcone dzieciom i właśnie dzieci tego dnia noszą na szyi dzwoneczki, które można kupić w cerkwiach i na ulicach.

 

 

Rzadko które święto jest obchodzone tak radośnie jak sobota Św. Łazarza. Jest z nim związanych wiele obyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Sobota na tydzień przed Wielkanocą poświęcona jest świętemu Łazarzowi z Betanii, który został wskrzeszony przez Jezusa cztery dni po swojej smierci. Wydarzenie to opisuje Ewangelia św. Jana. Według niej po wskrzeszeniu Łazarza Jezus udał się do Jerozolimy, gdzie ogromna masa ludzi uroczyście go powitała niosąc w dłoniach gałązki palmowe. Dziś zamiast palmy w cerkwiach się błogosławi gałązki wierzby i dlatego w Serbii dzisiejsze święto ma jeszcze jedną nazwę Vrbica, (wierzba – vrba).

Zgodnie ze starym obyczajem dzieciom się daje gałązkę wierzby jako symbol młodości, odradzającego się życia, a także w celu odegnania zła i chorób. Wierzba w zastępstwie palmy zapewne nie została wybrana przypadkowo, bowiem już starzy Słowianie przypisywali jej takie właśnie właściwości.

Vrbica to święto dzieci. Do II wojny światowej było ono obchodzone jako święto szkolne. Dzieci szczególnie się cieszą z dzwoneczków zawieszonych na tasiemce w kolorach flagi serbskiej, które kupują im rodzice. Dzwoneczki i ich dzwonienie są symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią, jak w przypadku wskrzeszonego Łazarza, ale też symbolizują zmartwychwstanie Jezusa Chrystysa. Są też symbolem pozdrawiania Jezusa.

Według zwyczaju w tym dniu dzieci ubiera się w świąteczne ubrania i pozwala się im cieszyć, psocić i bawić cały dzień.

W niektórych regionach zachował się zwyczaj procesji, w której uczestniczą panny ubrane w najładniejsze stroje. W takim pochodzie dziewczęta idą od domu do domu śpiewając. Gospodarze ich witają i składają symboliczne dary.

 

Jak korzystać z internetu w Serbii i nie zbankrutować?

Najgorętsze momenty sezonu turystycznego zbliżają się wielkimi krokami. Coraz więcej osób pyta mnie o internet komórkowy w Serbii. Poniżej mini poradnik z ofertą kilku wiodących operatorów komórkowych na dzień 24.04.2024.

Operator A1

  • ważność karty 3 dni – 20 GB, cena 500 din tj. 4.25 EUR, tylko internet
  • ważność karty 10 dni – 23 GB, cena 700 din tj. 6 EUR, internet i 200 din kredytu, co wystarczy na np. 20 min rozmowy lokalnej.
  • nie będzie działała poza Serbią

Operator Yettel

  • ważność karty 14 dni – 15 GB, cena 700 dinarów tj. 6 EUR, internet i rozmowy
  • ważność karty 30 dni – 50 GB, cena 1399 dinarów tj. 12 euro.
  • ta druga karta ma 3,5 GB internetu w krajach Bałkanów Zachodnich

Operator MTS

  • Karta Tourist SIM:
  • ważność karty 5 dni – 15 GB, cena 600 dinarów tj. 5 EUR
  • nie będzie działała poza Serbią

 

  • MTS karty SIM Pre Paid
  • karta Moj Pripejd, ważna 7 dni – 5 GB, cena 400 dinarów tj. 4.25 EUR
  • karta Sve Cool, ważna 15 dni – 15 GB, cena 600 dinarów tj. 5 EUR
  • w obu kartach trzeba aktywować dodatek, wtedy jest internet i rozmowy lokalne.
  • Bośnia i Czarnogóra – czytaj dalej

Jeżeli potrzebujecie aby karty MTS działały w Czarnogórze i Bośni trzeba:

  1. przed wyjazdem z Serbii dopłacić 1200 din za m:tel Plus 10 (10 dni) lub 1800 din za m:tel Plus 30 (30 dni)
  2. wyłączyć transfer danych! 
  3. aktywować wybrany dodatek.

Informacje ogólne:

  • Karty SIM można kupić w salonach operatorów, w kioskach, na stacjach benzynowych, na lotnisku
  • przy tej okazji najlepiej poprosić o aktywację
  • Kraje Bałkanów Zachodnich to Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Macedonia, Kosowo i Albania
  • Przy zakupie nie jest wymagany dowód czy paszport

Pamiątki z Belgradu, Serbii

Prawie wszyscy moi goście pytają mnie jakie pamiątki i suweniry mogą kupić. Muszę przyznać, że to jedno z trudniejszych pytań. Powiem wam, co oprócz standardowych magnesów na lodówkę możecie zabrać ze sobą wracając do domu z Serbii.

Coś do jedzenia i picia

  • słynne herbatniki Plazma, w podstawowej formie i różnych wariantach smakowych. Można też kupić zapas mielonej Plazmy i robić w domowym zaciszu kultowy Plazma Šejk. Przepis już niedługo się pojawi.

  • czekolada Najlepše Želje, czyli Śliczne Życzenia, moja ulubiona wersja mleczna to niepowtarzalny smak. Dostępna w kilkudziesięciu odmianach, każdy znajdzie coś dla siebie. Gorzka wersja też jest godna uwagi.

  • Ajvar, czyli pasta z papryki. Wariant łagodny lub ostry.

  • krem Eurokrem, strasznie słodkie smarowidło typu Nutella, choć zupełnie niepodobne. Od lat bez oleju palmowego w składzie.

  • konfitura z poziomek, jedyna w swoim rodzaju

  • słone paluszki z nadzieniem fistaszkowym

  • Smoki, czyli flips z orzeszkami ziemnymi. Pycha!

  • wino. Serbskie wina bardzo rzadko znajdziecie w światowych winotekach, więc korzystajcie na miejscu. Polecam lokalne odmiany winogron: prokupac, tamjanika, smederevka.
  • Więcej o winach Serbii

  • rakija, chyba najbardziej znany serbski mocny trunek. Do bagażu podręcznego doskonałe są małe pojemności 100 ml 🙂
  • Więcej o rakii

Prezenty praktyczne

  • tygielek i kawa do przygotowania serbskiej kawy. Gdy już zaparzycie kawę to w spokoju celebrujcie jej picie w dobrym towarzystwie, jak prawdziwi mieszkańcy Belgradu. Rano do kawy pożądana jest mała rakija.

  • naczynia emaliowane ze sklepu Metalac. To garnki, blaszki, tygielki wykonane w Serbii. Wzornictwo przypomina babcine garnki, ale podobno to najzdrowsze garnki. Szeroki wybór naczyń i wzorów zadowoli nawet wybrednego klienta. Sklepy Metalca są w wielu miejscach stolicy a jeden nawet na głównym deptaku księcia Michała.

 

  • tradycyjne swetry z owczej wełny. Wzory są również tradycyjne, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Najsłynniejsze swetry pochodzą z okolic Zlatibora, ale można je kupić także w Belgradzie. Oprócz swetrów można się zaopatrzyć w wełniane skarpety z lokalnymi wyorami, które bardzo dobrze ogrzeją stopy w zimne dni.

  • perfumy rzemieślnicze z perfumerii Sava w ulicy Króla Piotra. Zakup perfum to cały performans, w którym uczestniczą klienci. Zapachy są dobierane do konkretnej osoby, a sam pan właściciel jest szalenie ciekawą postacią, że warto tam się wybrać. Wbrew pozorom ceny nie są wygórowane i to naprawdę świetny suwenir czy prezent.

  • plakaty z motywami Belgradu, ale takie nieoczywiste plakaty. Znajdziecie je w sklepie z pamiątkami Beogradski Izlog niedaleko od Placu Republiki. Tam macie też duży wybór innych suwenirów, według mnie trochę ciekawszych niż na ulicznych straganach. Zwróćcie uwagę na ciekawe kubki.

 

To na razie tyle moich pomysłów, oczywiście będę rozwijała listę w miarę pojawiania się nowych.

Parkowanie w centrum Belgradu

Gdzie parkować w centrum Belgradu:

  • w publicznych garażach miejskich
  • w garażach centrów handlowych (płatnych i bezpłatnych)
  • na ulicy (w strefie parkowania lub bez strefy, ale to już dalej od centrum)

Strefy parkowania w centrum:

  • Strefa A (fioletowa)
  • Strefa 1 (czerwona)
  • Strefa 2 (żółta)
  • Strefa 3 (zielona)
  • Strefa Niebieska (parkowanie na godziny i całodzienne)
  • płaci się SMS-em z serbskiego numeru
  • dni powszednie 7-21, soboty 7-14
  • jeżeli nie mamy serbskiego numeru to nie problem!

 

Jak zapłacić za parkowanie:

  • właściciele samochodów z obcymi rejestracjami po prostu parkują w strefie
  • po weryfikacji przez kontrolera jest wystawiana dzienna karta
  • niestety nie dostaniemy jej fizycznie, ale trzeba sprawdzić czy ją wystawiono na stronie
  • https://www.parking-servis.co.rs/eng

 

Co dalej?

  • wystawiona karta dzienna obejmuje 24 godziny
  • zapłacić można:

1. w kasie Parking Servisu

2. na stronie, gdzie sprawdzaliśmy czy karta została wystawiona

3. przez aplikację PARKING SERVIS BEOGRAD APP

  • jeżeli zapłacicie w ciągu 20 dni roboczych od wystawienia to otrzymacie upust 50 %

 

Ile kosztuje dzienna karta?

  • strefa A, 1, 2 i 3

1870 din (16 euro) lub połowa zapłacona do 20 dni

  • strefa niebieska 720 dinarów (6 euro) lub połowa do 20 dni

Rada:

  • nie radzę ignorować kart dziennych, bo jeżeli dostaniemy dwie pod rząd i nic z tym nie zrobimy to trzeciego dnia samochód zostanie zablokowany lub nawet odholowany, co się wiąże z dodatkowymi kosztami
  • niezapłacone karty dzienne są ściągane od właściciela pojazdu nawet w Polsce. Sprawdzone. Niestety.

 

Fontanna Nikoli Tesli

🔸Nieopodal od muzeum Nikoli Tesli możecie zobaczyć niepozorną fontannę. To jedyna w świecie fontanna tego typu.

🔸Jest realizacją projektu genialnego naukowca, na którego opracowanie poświęcił osiem lat.

🔸Tesla w owym czasie potrzebował finansów na realizację swoich kolejnych wynalazków i wpadł na pomysł opracowania fontanny, która byłaby ozdobą eleganckich pomieszczeń, placów, ogrodów.

🔸 Odbiorcą fontanny miał być słynny Louis Tiffany, którego witraże i biżuteria podbijały Nowy Jork. Finalnie do współpracy nie doszło, ale projekt powstał.

🔸 Na początku XX wieku Tesla zaprojektował fontannę, która ma turbinę wyrzucającą wodę pod dużym ciśnieniem. W ten sposób znacznie się zmniejsza zużycie wody i otrzymujemy efekty wizualne w postaci wachlarzy spływającej wody.

🔸 Projekt doczekał się realizacji dopiero w 2007 roku, kiedy to Wodociągi Belgradzkie obchodziły 150 rocznicę powstania i sprezentowały miastu ten obiekt.

Kapsuła czasu czyli Pałac Serbia

Ogromna budowla na prawym brzegu Dunaju to Pałac Serbii (lub Serbia, bo obie nazwy egzystują), wcześniej znany jako Pałac Federacji.

Po II wojnie światowej, w czsie gdy powstawał Nowy Belgrad, zrodziła się idea, poparta potrzebą, wybudowania siedziby władz państwowych. Oczywiście budynek tego typu musiał być funkjonalny ale też monumentalny, ukazujący moc i potęgę nowej komunistycznej Jugosławii.

Miejsce budowy wybrano z należytą uwagą. Na lewym brzegu Sawy powstawała nowa dzielnica a jej sercem miał być teren pomiędzy Sawą a Dunajem. Tutaj zaplanowano cały szereg budynków rządowych, siedzibę Komitetu Centralnego oraz luksusowy hotel Jugoslavija. Siedziba KC dziś jest biurowcem, a hotel Jugoslavija przygotowuje się do rozbiórki, bo kupiło go lokalne konsorcjum i w tym miejscu wzniesie luksusowy hotel z okolicznymi obiektami.

Pałac Federacji, ogromną budowlę w kształcie litery H, zakończono w 1961 roku, kiedy to Jugosławia była gospodarzem pierwszej konferencji Ruchu Państw Niezaangażowanych.

Projekt grupy architektów z Zagrzebia, w czasie budowy lekko zmieniony i dostosowany do zmieniających się możliwości, przedstawia wspaniały wzór architektury monumentalenej. Fasada wykonana jest z marmuru z chorwackiej wyspy Brač ale dużo ciekawsze są wnętrza. Kryją one sześć salonów temetycznych, związanych z republikami tworzącymi Jugoslawię. Oprócz tego na 5.500 metrów kwadratowych znajdują się sale reprezentacyjne, sala konferencyjna mogąca przyjąć 2000 gości, kilkadziesiąt gabinetów urzędników różnego szczebla. Tutaj swój gabinet miał marszałek Tito, a dzisiaj tam czasami urzęduje prezydent Serbii. Obecnie Pałac Serbii jest budynkiem używanym przez administrację państwową, a także tutaj przyjmowani są politycy i głowy innych państw odwiedzające Serbię.

Urządzenie wnętrz zaprojektował z należytą uwagą architekt Mihailo Janković i każde dzieło sztuki czy mebel ma swoje zaplanowane miejsce. Elementy wykończeniowe wyprodukowały firmy jugosłowiańskie korzystając z najlepszych materiałów, które musiala zaopiniować specjalna komisja. Starano się pokazać wszystko co najlepsze w Jugosławii.

Wnętrza ozdobiono licznymi muralami, gobelinami, mozaikami najlepszych jugosłowiańskich artystów tamtych czasów. Na ścianach możemy zobaczyć dziesiątki obrazów, płaskorzeźb i innych form artystycznych wspaniale wkomponowujących się w pomieszczenia. Całości dopełniają kryształowe żyrandole, grube dywany i ciekawe meble. Po dywanach można chodzić a na fotelach można odpocząć 🙂

W pewnym sensie dzisiejszy Pałac Serbii to taki powrót do przeszłości i Jugosławii lat 60-tych, kiedy to kraj był na fali wznoszącej i budowniczowie chcieli zaprezentować swoją ojczyznę z jak najlepszej strony. To też swojego rodzaju galeria sztuki, pokazująca, że w tamtych czasach na sztuce nie oszczędzano i ceniono piękne wnętrza i przedmioty.

Niestety jeżeli nie jesteśmy głową państwa lub znanym innym wysokim urzędnikiem państwowym, do Pałacu Serbii możemy wejść tylko przy wyjątkowych okazjach, jak np. Np Noc Muzeów. Liczę na to, że to się zmieni, bo to wspaniała okazja do obcowania z pięknem.

Komunikacja miejska – jak kupić bilet?

Poruszanie się po Belgradzie jest proste. Aby sprawnie korzystać z komunikacji miejskiej można się posiłkować Google Maps. Pewne trudności może sprawiać opanowanie płatności za bilety, ale zaraz wszystko wyjasnię.

 

Bilet obejmuje wszystkie rodzaje komunikacji: tramwajową, autobusową i trolejbusową.

Są 4 możliwości kupienia biletu:

  1. w kiosku, ale nie każdy ma tę usługę. Do ceny biletu dodawane jest 5 dinarów za druczek, który dostajemy i on jest wlaśnie biletem. Należy go okazać kontrolerowi. W wielu kioskach nie przyjmują kart. Poniżej jak wygląda bilet. Ten jest na 90 minut i tu uwaga, czas liczy się od momentu kupienia.

Bilety dzienne w ten sposób można kupić tylko na bieżący dzień.

2. w pojeździe, płacimy kartą w aparacie znajdującym się obok kierowcy. Tutaj także dostajemy wydruk, który zachowujemy do kontroli.

3. SMS-em na 9011, ale to tylko z serbskiej karty i tylko jeden bilet. Jeżeli podróżuje więcej osób a tylko jedna ma serbską kartę telefoniczną to się nie da. Dostajemy SMS zwrotny i to właśnie tę wiadomość pokazujemy w razie kontroli. Nasz rachunek jest obciążany kosztem biletu i opłatą manipulacyjną operatora. Treść SMS-a uzależniona jest od rodzaju biletu.

Foto:Beoinfo

 

4. Przez aplikację Beograd Plus, tu można powiązać swoją kartę. Jeszcze nie miałam sposobności korzystać, ale widzę, że można kupić też tylko pojedynczy bilet. Aplikacja wymaga dostępu do internetu.

Serbskie dzieci w wieku szkolnym (szkoła podstawowa i średnia) nie płacą za przejazdy. Przypuszczam, że polskich dzieci też nie będą kontrolować, ale nie ręczę za to.

Bezpłatne są też przejazdy nocne od 24.00 do 04.00.

Na większości przystanków są elektroniczne tablice informujące kiedy podjeżdża jaki autobus/tramwaj/trolejbus.

 

Ceny biletów (2024)

Bilet czasowy – 90 MIN

Strefa  A – cena 50 dinarów, tekst  SMS-a  A90

Strefa B – cena 50 dinarów, tekst  SMS-a B90

Strefa C (A+B) – cena 100 dinarów, tekst  SMS-a C90

Dzienny bilet – 1 Dzień

Strefa A – cena 120 dinarów, tekst  SMS-a A1

Strefa B – cena 120 dinarów, tekst  SMS-a B1

Strefa C (A+B) – cena 150 dinarów, tekst  SMS-a C1

Bilet na 7 dni

Strefa A – cena 800 dinarów, tekst  SMS-a A7

Strefa B – cena 800 dinarów, tekst  SMS-a B7

Strefa C (A+B) – cena 1000 dinarów, tekst  SMS-a C7

Są jeszcze bilety miesięczne, ale to raczej nie dotyczy turystów.

Strefa A obejmuje dzielnice Novi Beograd, Zemun, Stari grad, Savski venac, Voždovac, Čukarica, Vračar, Rakovica, Palilula, Zvezdara, Surčin, Grocka, czyli praktycznie wszystkie części odwiedzane przez turystów.

Strefa B obejmuje podmiejskie dzielnice, a właściwie okoliczne miasteczka:  Lazarevac, Mladenovac, Obrenovac, Barajevo, Sopot, Grocka

 

Żydowski Belgrad – sąsiedzi, których już nie ma

Żydzi przybyli do Belgradu na początku 16. wieku. Byli to Żydzi Aszkenazi, którzy wyemigrowali z południowych Węgier. Nieco później dołączyli do nich Sefardowie wygnani z Hiszpanii. W końcu 16. wieku to właśnie Sefardowie stanowili najliczniejszą wspólnotę żydowską w Belgradzie.

W tym czasie Belgrad był podzielony na części zwane mahala, w których mieszkały różne wspólnoty etniczne. Żydowska mahala znajdowała się na brzegu Dunaju, w dzisiejszej dzielnicy Dorćol. W tym kwarcie były wszystkie najważniejsze żydowskie instytucje – synagogi, mykwy, czyli rytualne łaźnie, szkoły, a także cmentarz.

Tradycyjne życie rodzinne u Żydów podlegało dokładnie zdefiniowanym normom. Mężczyzna był przedstawicielem rodziny, zarówno przed Bogiem jak i przed świeckim prawem. Jego obowiązkiem było dbać o rodzinę, modlić się w synagodze i występować w jej imieniu przed władzami państwowymi. Poniekąd z powodu tej roli, jaką odgrywali w życiu, mężczyźni władali kilkoma językami. W Belgradzie oprócz ladino i habrajskiego znali serbski i turecki.

Domy w żydowskiej części były budowane w stylu orientalnym, czasem z piętrem, pokryte dachówkami, z werandami, podobne do domostw tureckich. Należy przypomnieć, że Turcy zajęli miasto w 1521 roku i mieli ogromny wpływ na architekturę, zwyczaje, sposób życia.

Żydzi najczęściej zajmowali się handlem, drobnym rzemiosłem i bankarstwem co było spowodowane częstymi przesiedleniami, jakie miały miejsce w Europie. Było też wsród nich wielu lekarzy i aptekarzy, którzy nauki pobierali w Hiszpanii i byli bardzo cenionymi specjalistami.

 

Belgrad z powodu swojego położenia pomiędzy dwoma dużymi imperiami był idealnym miejscem do rozwoju handlu. Tutaj krzyżowaly się ważne drogi handlowe wiodące ze Stambułu i Sofii do Dubrownika i z Salonik do Budapesztu, Wiednia i do Polski.

Najpopularniejszy wśród Żydów był handel tekstylny, później też skórami. A w 17. wieku zaczęto też sprzedawać wełnę. Popularnymi towarami były też wosk, miedź i rtęć. Te dwa ostatnie pochodziły z kopalni na pobliskim wzgóżu Avala.

Do połowy 19. wieku żydowskie szkoły były przeznaczone tylko dla chłopców i były to szkoły religijne. Później powstawały także szkoły świeckie, gdzie mogły się uczyć dziewczynki. Jako że jednym z obowiązków religijnych jest nauka czytania i pisania belgradzcy Żydzi mieli ogromny wpływ na rozwój literatury, sprzedawali książki i sami je wydawali.

Najstarsza księgarnia, która istnieje do dzisiaj w ulicy księcia Michała, należała do Gecy Kona. Na piętrze można zobaczyć jego oryginalny gabinet.

Złotym wiekiem Żydów w Belgradzie była połowa 17. wieku. Wtedy społeczność była najliczniejsza i rozwijała się dając duży wkład w rozwój samego miasta. Po kapitulacji armii jugosłowiańskiej w 1941 roku rozpoczęła się niemiecka okupacja kraju. W Belgradzie mieszkało w tym czasie około 12.000 Żydów. Większość z nich zginęła w obozach koncentracyjnych, które powstały na terenie miasta. W maju 1942 roku Belgrad był uynany za miasto oczyszczone z Żydów.

Ślady po dawnych mieszkańcach możemy zobaczyć na ulicach stolicy. Wiele najładniejszych budynków w samym centrum to kamienice żydowskie. Do dziś istnieje także i funkcjonuje synagoga, jadyna jaka pozostała po II wojnie.

Na chodnikach możemy się natknąć na kamienie pamięci (stolperstein), które wspominają dawnych żydowskich mieszkańców. To projekt artysty Guntera Demninga, który upamiętnia ofiary nazistów, nie tylko żydów, ale też Romów, niepełnosprawnych, homoseksualistów. To osadzone w bruku mosiężne tabliczki z imieniem i nazwiskiem upamiętnionej osoby. Znajdują się przed budynkami, które były ostatnim miejscem zamieszkania tych osób. W Belgradzie jest ich kilka. W całej Europie ponad 75.000.